Moda z lat 50 to moja ulubiona inspiracja, jeśli chodzi o ubrania. Nie tylko kobiece stroje, ale także dodatki i biżuteria z tamtych lat zachwyca mnie od dawna. Czasami chciałabym przenieść się chociaż na chwilę do tamtych lat i wcielić się w rolę jednej z postaci moich ulubionych filmów. Poniżej moja lista ulubionych filmów z tamtego okresu z modnymi strojami, dodatkami i nie tylko. Jestem ciekawa, które z poniższych filmów oglądałyście i które lubicie najbardziej. Koniecznie dajcie znać w komentarzach.
Śniadanie u Tiffany’ego (Breakfast at Tiffany’s)
To chyba klasyk, jeśli chodzi o modę w tle z roku 1961. Niezwykle barwna postać Holly Golightly, w którą wcieliła się Audrey Hepburn i piękna biżuteria Tiffany’ego. Czarna, długa sukienka, charakterystyczne upięcie włosów, czarne rękawiczki i gustowna biżuteria to jedna z moich ulubionych stylizacji w tym filmie. Kiedyś odwzoruję na blogu tę stylizację. Obiecuję to sobie od dawna. Ten film oglądałam już chyba z tysiąc razy i zawsze mam ogromny dylemat czy obejrzeć po raz kolejny Śniadanie u Tiffany’ego czy może Rzymskie Wakacje (ten film również uwielbiam).
Zabawna buzia (Funny Face)
Musical z roku 1957. W rolach głównych Audrey Hepburn, która tym razem wcieliła się w rolę Jo Stockton, dziewczyny która przypadkiem zostaje nową twarzą okładek żurnali. Zabawna metamorfoza Jo, a także świetna gra aktorska Audrey oraz Freda Astaire pozwoli Wam na prawie dwie godziny przenieść się do cudownego świata mody, a przy tym nie raz wybuchnąć śmiechem. Całości dopełniają przepiękne suknie Givenchy.
Złodziej w hotelu (To Catch a Thief)
Genialny film w reżyserii Alfreda Hitchcocka z roku 1955. Jeśli lubicie romanse z nutką kryminału w tle, powinnyście obejrzeć ten film. W rolach głównych Grace Kelly oraz Cary Grant. Co takiego wspaniałego jest w tym filmie? Oczywiście niewątpliwie oprócz gry aktorskiej dużą rolę odgrywają przepiękne stroje. Nie mam pojęcia ile razy przebierała się Grace Kelly podczas nagrywania tego filmu, ale na pewno wiele razy. Oglądając ten film nie będziesz wiedziała czym się zachwycać – fabułą, czy właśnie strojami.
I Bóg stworzył kobietę (Et Dieu… créa la femme)
Główną postacią jest młoda i piękna Juliette, w której postać wcieliła się zjawiskowa Brigitte Bardot. Na wstępie muszę powiedzieć, że na ogromną uwagę zasługuje lekkość, z jaką Brigitte zagrała tę postać. Trochę krnąbrna, jeszcze nie do końca dojrzała, ale bardzo dziewczęca i przezabawna. Tak w kilku słowach można opisać Juliette, która nie raz określana jest mianem syreny, czyli tej która kusi swoich adoratorów. Postać, która łamie serca swoich wybranków, gdyż sama do końca nie wie czego chce. Z dużą dokładnością obejrzyjcie scenę tańca Juliette, o której nie raz mówi się w nawiązaniu do Brigitte Bardot. Film okraszony piękną scenerią Saint-Tropez to świetna propozycja na wieczorny relaks.
Sabrina
To jeden z pierwszych filmów, w którym zagrała Audrey i chyba jeden z pierwszych które obejrzałam z tą przecudowną aktorką. Sabrina – młoda dziewczyna, która po powrocie ze studiów w Paryżu rozkochuje w sobie dwójkę braci, z którymi bawiła się będąc dzieckiem. Koniecznie skupcie się podczas oglądania słynnej sceny – tańca Sabriny wokół kortu tenisowego. Nie będziecie mogły oderwać wzroku od pełnej ekspresji gry aktorskiej oraz cudownej sukienki, którą Audrey ma na sobie.
Moda z lat 50 i 60 jest pełna elegancji. Obserwowanie jej to sama przyjemność, trzeba przyznać, że kobiety miały wówczas klasę!
To prawda! Stroje z tamtych lat są cudowne 🙂
Co za wstyd, nie widziałam żadnego filmu z Twojego zestawienia – nawet "Śniadania"! A to już chyba poważna sprawa. 😀 Co prawda żadna ze mnie modna kobieta, ale oglądać ładne stroję to akurat bardzo lubię. 🙂
Jejku, naprawdę? W takim razie koniecznie musisz nadrobić. Koniecznie daj znać który film podobał Ci się najbardziej 🙂
Widziałam "Śniadanie..", "Zabawną buzię" (to chyba mój ulubiony z Audrey, bo jest też Fred Astair; "Rzymskie wakacje" byłyby numerem 1, ale tak jak w przypadku "Casablanca" – lubię szczęśliwe zakończenia :)). "Złodziej w hotelu" mnie zaintrygował, muszę poszukać 🙂
Wstyd się przyznać, ale nie oglądałam filmu Casablanca. Jest na mojej liście do obejrzenia, ale najpierw kino – teraz są 3 dobre filmy i nie mogę się zdecydować który obejrzeć jako pierwszy 😉
Nie oglądałam żadnego z tego filmu, ale z chęcią sięgnę po wszystkie z nich ! 🙂
W takim razie dobrze, że trafiłaś tu w piątek. Szykuje się filmowy weekend 🙂
Widziałam śniadanie i Bóg stworzył… Uwielbiam stylizacje z tych filmów- kobiety pełne wdzięku i klasy 🙂 a z Audrey mam zdjęcie z Madame Tassauds z Londynu ?
O tak! Chociaż stroje w Rzymskich Wakacjach też są piękne. Audrey sama w sobie to wielki talent i urok.
Ja to chyba niemodna jestem i nigdy aż tak nie zwracam uwagi na strój aktorek. Ale też podobają mi się ubrania z lat 50. i 60! Ostatnio nawet kupiłam sobie sukienkę w takim stylu i tak mi się spodobała, że mam ochotę na więcej takich ciuchów w swojej szafie 😀
Naprawdę? Ja często zachwycam się strojami w filmach, szczególnie tych starszych 🙂