Przeprowadzamy się do Francji!

Przepraszamy, że od dłuższego czasu nie pojawiały się tutaj publikacje. Ostatnie miesiące minęły nam na nauce języka francuskiego, szukaniu mieszkania na Lazurowym Wybrzeżu i jeszcze większej ilości nauki języka francuskiego…

Stało się! Oficjalnie 1 września przeprowadzamy się na południe Francji do miejscowości Juan les Pins. Uzdrowisko Juan les Pins jest położone 20 minut pociągiem z lotniska w Nicei. Nasze przyszłe mieszkanie będzie się znajdować ok.10 minut piechotą od dworca, z którego jeżdżą pociągi SNCF. Możemy nimi dotrzeć do Marsylii, Nicei, Antibes, Menton i innych, okolicznych miejscowości. Lokalizacja mieszkania jest naprawdę świetna, bo oprócz tego, że mamy kilka minut na dworzec, to idąc w drugą stronę…mamy kilka minut do pięknej, piaszczystej plaży oraz morza.

A teraz najlepsze – z okna w pokoju dziennym jest przesmyk między budynkami z widokiem na morze. To bardzo odprężające jeść śniadanie i patrzyć na lazurową wodę. Na pewno po naszej przeprowadzce będziemy publikować sporo wpisów dotyczących Lazurowego Wybrzeża i miejsc, które będziemy odwiedzać.

Jak to się w ogóle stało, że przeprowadzamy się z Warszawy do Francji?

Planowaliśmy to od dłuższego czasu, ale dopiero niedawno mogliśmy oficjalnie ogłosić kiedy i gdzie. Wszystko dlatego, że przez ponad pół roku szukaliśmy mieszkania na wynajem. Mieliśmy kilka wymagań (jak np. druga sypialnia, która będzie naszym biurem), dlatego też zajęło to trochę dłużej. Swoją drogą, wcale nie jest łatwo wynająć mieszkanie na Lazurowym Wybrzeżu, bo sporo mieszkań jest wynajmowanych sezonowo.

Oprócz wynajmu wakacyjnego, jest też dużo oszustów (my też trafiliśmy na jednego, ale to temat na osobny wpis). Swoją drogą dajcie znać, czy chcecie wpis o samym szukaniu mieszkania we Francji – na jakich portalach patrzeć na lokale na wynajem, na co trzeba uważać. Widzę to w formie wpisu z przydatnymi informacjami, jak szukać mieszkania we Francji.

Sporo rzeczy już załatwiliśmy, zostało nam jeszcze trochę do dopięcia wszystkiego w całość. Musimy zamówić nową toaletkę z Ikiei, a na miejscu już lodówkę, pralkę czy filtry do okapu. Największy problem na ten moment mamy ze znalezieniem marmurowego stolika kawowego do pokoju dziennego, bo mam wrażenie, że wszystkie są robione na jedno kopyto. A ja oczywiście mam już jakąś wizję jak powinien wyglądać. Szkoda tylko, że ta wizja jest póki co jedynie w mojej wyobraźni.

Jeśli interesuje Was temat dekoracji do domu – wszystkie drobiazgi dekoracyjne, które dotychczas kupiłam, pokazywałam na Instagramie. Znajdziecie je w wyróżnionej relacji ,,Moving to France”. Są tam też odpowiedzi na pytania, które pojawiły się podczas sesji Q&A po publikacji newsa o przeprowadzce.

Czy nie możemy się doczekać? Owszem! Powoli odliczamy dni do momentu, gdy wsiądziemy w samolot z biletem w jedną stronę. Nie musicie zgadywać, jaki utwór nałogowo puszczaliśmy, gdy wróciliśmy z krótkiego wypadu do Francji, by obejrzeć mieszkanie na żywo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.