Zarządzanie czasem – teoria vs praktyka |
Książka Petera Bregmana 18 minut skłoniła mnie do głębszych refleksji i zmiany podejścia do pewnych spraw, związanych z prowadzeniem firmy, a także własnym życiem. Mimo teorii, nadal tkwiłam w błędnym myśleniu, że skoro prowadzę firmę to muszę się jej poświęcić w 150% inaczej nie osiągnę sukcesu, a moje konto bankowe nie będzie zapełnione.
Jak być bardziej efektywnym w pracy?
Planer norinommo |
Priorytetyzacja zadań
Dlaczego prioryteryzacja zadań jest tak ważna? Po pierwsze dzięki temu unikniemy uwikłania w obowiązki. Każdego dnia wiemy, co mamy do zrobienia i tego się trzymamy. Pozwala to na efektywne zarządzanie czasem i oddzielenie życia zawodowego od prywatnego (już nigdy więcej nie będziesz musiał siedzieć po godzinach).
Trzeba również określić konkretne ramy czasowe na wykonanie danego zadania, jeśli po prostu sporządzisz listę rzeczy do zrobienia, a nie określisz godzin ich wykonania może się okazać, że wykonywałeś je dużo dłużej niż tego wymagały.
Najtrudniejsze zadania na początek
Pod koniec dnia jesteśmy zmęczeni, a nasze myśli krążą zazwyczaj wokół obowiązków domowych. Nie jest to dobry czas na wykonywanie trudnych zadań, bo nasza wydajność jest znacznie obniżona. Zauważyłam, że to, co pod koniec dnia może wydawać się trudne, następnego dnia rano może okazać się zupełnie prostym zadaniem, które wymagało od nas jedynie świeżego umysłu.
To samo dotyczy bloga, zauważyłam, że posty, które cieszyły się największym zainteresowaniem to te, które były pisane rano.
Zatrzymaj się – przejrzyj listę obowiązków i odetchnij
Każdego dnia na ok. 10 minut przed zakończeniem pracy przeglądam listę moich zadań na dany dzień. Sprawdzam, czy wszystkie udało mi się wykonać, a jeśli nie – zastanawiam się co było tego powodem i jak uniknąć takiej sytuacji w przyszłości. Analizuję, co sprawiło mi największą trudność i dlaczego. Dzięki temu mam świadomość swoich mocnych i słabych stron i tego, nad czym muszę jeszcze popracować.
Planer norinommo |
Norinommo – planer, który pomoże Ci priorytetyzować zadania
Na rynku jest teraz wysyp planerów, kalendarzy i notestów, które mają ułatwić zarządzanie czasem. Jak wybrać ten najskuteczniejszy? Świetnym rozwiązaniem są planery Norinommo.
Każda osoba prowadząca firmę i posiadająca kilku klientów wie, że czasami trudno zapanować nad zadaniami, które piętrzą się każdego dnia. Taki planer przyda się także blogerom, którzy profesjonalnie podchodzą do prowadzenia bloga.
Planery Norinommo wyróżniają się przede wszystkim klasycznym wyglądem (dostępne dwa kolory – czarny i turkusowy), ale są także solidnie wykonaniem. W kwestii planerów jestem tradycjonalistką. Wiem, że są dostępne na rynku różne aplikacje, które ułatwiają zarządzanie czasem, jednak ja wolę mieć planer w ręku.
Oprócz zadań zawodowych w planerze Norinommo jest również miejsce na plany i cele osobiste (m.in. rozwój osobisty czy cele związane z partnerem/partnerką), cele 6-miesięczne lub roczne czy notatki (to miejsce w moich planerach jest zawsze wykorzystane w 100%).
Jeśli szukacie planera na 2017 skrojonego na miarę, pięknego marmurkowego notesu czy listy zakupów, która pozwoli Ci zrobić przemyślane zakupy, zajrzyj na stronę Norinommo.
Rabat -20 zł. na planer Norinommo
Mam dla Was rabat -20 zł. hasło: dpblogpl na planery. Rabat jest ważny do 23.10.2016. Kup planer: klik
Ja ważne wydarzenia i cele zapisuję w kalendarzu 😉 Ja również najpierw realizuję rudne zadania, a kończę na tych najłatwiejszych 😉 Zawsze staram się jak najbardziej efektywnie realizować swój czas 😉 Pozdrawiam!
Ja zazwyczaj staram się zaczynać jak piszesz od najgorszych zadań, później jest łatwiej :). Do tego lubię odchaczać zrealizowane podpunkty np w trello :). Pozdrawiam, Mamatywna.
przydatne uwagi, przyjemnie się to czytało.
Ja dziś zamówiłam swój planner na 2017 😉 mam nadzieję, że planner+ priorytety wyznaczane z pomocą kwadratu Eisenhowera pomogą mi w pełni zapanować nad czasem! 🙂
Ja jestem maniaczką kolorowych karteczek. Ale z egzekwowaniem tego, co zaplanowałam już bywa gorzej 😉
Nigdy nie miałam problemu z organizacją. Przyjaciele raczej się śmieją z mojego zorganizowania 🙂
Ja bez mojego kalendarza nie wiedziałabym jak żyć 😉
Mam podobnie – dzienne cele i zadania uwielbiam spisywać na papierze, to nie to samo jak wrzucę je w apkę. Ja staram się wymagające ode mnie kreatywności oraz energii zadania wykonywać w godzinach porannych. Nie praktykuję wyznaczania przerw np. co 2-3h. Bardzie kieruję się potrzebami organizmu, Często okazuje się, że świetnie relaksuje mnie zadanie, które miała do wykonania, ale było z zupełnie innej dziedziny niż to co robiłam dotychczas. Lubię różnorodność 🙂
Fajne i bardzo praktyczne porady! Choć w praktyce u mnie z tymi plannerami bywa różnie 😉
Planner wygląda naprawdę świetnie! Myślę, że będzie moim wyborem na 2017 🙂
Ja nie potrafię korzystać z planerów 🙂 Zawsze kończy się na jednej notce i irytacji, że nie umiem tego ciągnąć dalej. Ale każdy jest inny 🙂
Nie korzystam z plenera ale zastanawiam się nad tym coraz częściej. Pozwala to na pewno nam się bardziej ogarnąć, więc muszę spróbować.
Zazwyczaj na początku dnia robię wszystkie pierdoły z listy a dopiero później rzeczy ważne, wymagające większego nakładu pracy.
Planowanie to podstawa każdej pracy. Trzymam się tego za każdym razem, chociaż różnie to wychodziło dawniej. Dbam o przerwy po godzinie bądź dwóch – w zależności od poziomu zlecenia, nad którym pracuję. Kiedyś czytałem nawet o tak zwanym "bezdechu ekranowym", co mnie jeszcze bardziej zachęca, aby pamiętać o przerwać i oddychaniu podczas pracy przed komputerem. Lecę więc na przerwę i wracam jeszcze lepiej przygotowany do pracy!
A mi właśnie o wiele lepiej się myśli i coś robi w takich godzinach jak ta – kiedy wszyscy śpią i mam czas 🙂
Ja wieczorami nie myślę kompletnie. Marzę tylko o ciepłym łóżeczku 😀
Ja póki co nie mogę i nigdy nie mogłam żyć bez kalendarza. Standardowego, bo na planner jeszcze nigdy się nie pokusiłam…
ja uwielbiam odnotowywać w notesie a później wykreślać wykonane zadania
Koniecznie muszę przeczytać. Jakoś ostatnio u mnie kiepsko z organizacją czasu…
Może najwyższy czas zainwestować w planner 🙂
Nie miałam nigdy planera .Ale teraz w natłoku życia zdecydowanie by mi się przydał.
Świetna sprawa! 🙂
Ja używam Trello, ale muszę znaleźć coś z takim jakby kalendarzem jak w google jest, bo jednak tak mi łatwiej niż po liście. Mimo, że można tam dopisać termin też.
Plannery Norinommo są piękne, klasyczne i mają świetnie zaplanowane wnętrze.
Twoje porady są rewelacyjne, trzeba je tylko zacząć wprowadzać. Ja muszę się w kostkę kopać, żeby pamiętać o tych wszystkich zasadach, bo strasznie dużo rzeczy mnie rozprasza w trakcie wykonywania planu
Planer rzeczywiście ułatwia organizację dnia pracy – szczególnie, gdy korzysta się z systemu homeoffice i pracuje się w domu 🙂
Nie tylko w domu. Pracując stacjonarnie też korzystałam z kalendarzy i planerów.
Racja, chociaż ja w biurze częściej korzystałam z tych elektronicznych 😉
Nigdy nie potrafiłam w pełni korzystać z planerów. Zapisuję tylko spotkania z klientami, a resztę zadań trzymam w głowie.
W głowie? Jestem pełna podziwu! Gdybym miała trzymać spotkania w głowie to nie pojawiłabym się na połowę z nich 😀
czasami nie potrafię się odnaleźć bez planera czy nawet zwykłego kalendarza
Ja też nie! Podziwiam osoby, które wszystko zapamiętują 😉
Bardzo przydatny ten planer. Zawsze starałam się być osobą, która nie tylko w pracy ale w życiu codziennym mam zawsze wszystko poukładane i zaplanowane
Optymalizacja czasu to bardzo ważna płaszczyzna.